szksggw3

W piątek wróciłem z dwudniowego maratonu szkoleniowego na SGGW, gdzie miałem przyjemność szkolić kadrę wykładowców, zaangażowanych i zainteresowanych tematem wspaniałych ludzi, którym bardzo dziękuję za wspólną pracę na szkoleniu.

Szkolenie dotyczyło zastosowania szybkich technologii rapid e-learning w procesie tworzenia treści edukacyjnych, w ramach projektu e-Rolnictwo. Trzeci rok szkoleń daje możliwość zrobienia porównań i prześledzenia zmian jakie się dokonały.

Metodyka. Tu trochę się zmienia, technologia ma wpływ na metodykę i odwrotnie . Dodałem do programu szkolenia kilka rzeczy związanych ze zmianami , jakie przyniosło projektowanie na urządzenia mobilne, tworzenie wydawnictw cyfrowych itp. Na kolejnym szkoleniu, z pewnością powiem więcej o zastosowaniu grywalizacji.

Technologia. Wprowadziłem sporo zmian. Pojawiły się nowe narzędzia i znacznie zmieniły dotychczasowe. Zainteresowanie uczestników, między innymi wzbudził Articulate Storyline. Najlepsze jego cechy to moim zdaniem: prosta obsługa, duża niezawodność, duża elastyczność. Program daje możliwość przygotowania kursów e-learningowych na urządzenia mobilne. Według mnie jego zaletą są duże możliwości w zakresie tworzenia interakcji i zastosowanie przy wprowadzaniu grywalizacji w e-learningu.

Cyfrowe wydawnictwa. Całkowicie nowym tematem, jaki się pojawił na szkoleniach, są cyfrowe wydawnictwa – tworzenie oraz upowszechnianie. Ostatni rok był przełomowy w tym zakresie.  Myślę o rozszerzeniu tego tematu, na kolejnym szkoleniu, jeżeli organizatorzy się zgodzą.

Ograniczenia. Trzeba o nich wspomnieć… Jak dowiedziałem się od uczestników uczelnie maja problem z zakupem i dostępem wykładowców do narzędzi rapid e-learningowych. Cóż mogę powiedzieć? Jest to bariera we wdrażaniu nowych technologii.

Zainteresowanie uczestników szkoleniami. Zauważyłem wzrost wiary w to, że za pomocą e-learningu można prowadzić efektywne zajęcia  i tworzyć wartościowe  efektywne materiały szkoleniowe.

Po szkoleniu pojawiło mi się w głowie kilka pytań, które pojawiają się pewnie i innym zaangażowanym w budowanie i rozwijanie e-learningu akademickiego:

  1. Co jeszcze można zrobić, aby zwiększyć zaangażowanie wykładowców w stosowanie nowych technologii w nauczaniu?
  2. Czy i jak da się pokonać bariery systemowe jak np. brak środków na zakup narzędzi do tworzenia materiałów cyfrowych?
  3. Dlaczego rozwiązania które omawiam na szkoleniach szybciej i prościej stosowane są w komercyjnych lub częściowo komercyjnych projektach realizowanych przez uczestników szkoleń – większa motywacja, parcie na zastosowanie nowych technologii jako argumentu marketingowego, pojawiają się pieniądze na wdrożenie rozwiązań o których mówię, w tym zakup narzędzi do tworzenia kursów?

One Response to Po szkoleniu, czyli jak krok po kroku zmienia się krajobraz e-learningu na uczelniach

  1. Marian pisze:

    Większość wykładowców nie udostępnia studentom nawet notatek w pdf – ma to „zachęcić” studentów do chodzenia na wykłady. W rezultacie rapid e-learning na uczelni wyższej wygląda tak https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/45883_10200353557991391_1148285166_n.jpg (studentka uczy się z wrzuconych na Facebooka zdjęć ekranu z auli ). Jeśli zaś chodzi o brak środków, to wykładowcy mogą zacząć od prostych i bezpłatnych narzędzi typu Udutu (robi kurs w HTML5) czy Xerte (prawie też). Więc IMHO to nie brak środków lecz chęci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *