Kilka dni temu, Michael Allen, Julie Dirksen, Clark Quinn i Will Thalheimer rozpoczęli kampanię Serious eLearning Manifesto . Jak piszą w Manifeście adresowanym do świata e-learningowego, potrzeba takiej kampanii wynika z poczucia smutku i flustracji, że e-learning nie wywiązuje się ze swojej obietnicy dostarczania skutecznej wiedzy i umiejętności.

Nowe technologie powodują, że można dostarczyć  bogatszych i cennych doświadczeń edukacyjnych. Efekt końcowy zastosowania technologii, czyli kursy e-learningowe, dalekie są jednak od oczekiwanej efektywności. Ważne staje się zatem osobiste zaangażowanie społeczności e-learningowej w tworzenie nowego zestawu standardów.

2014-03-19_22h40_19

Powyżej, widzisz zestawienie jakie publikują autorzy Manifestu.  Typowy e-learning porównany jest z e-learningiem spełniającym standardy jakie propaguje Manifest:

  • koncentracja na treści vs koncentracja na wynikach (efektach)
  • znaczący dla autorów vs znaczący dla uczących się
  • frekwencja vs zaangażowanie
  • dostarczanie wiedzy vs decyzje realnego świata
  • jedna miara dla wszystkich vs zindywidualizowane wyzwania
  • pojedyncze zdarzenie vs dłuższa praktyka
  • zdydaktyzowana informacja zwrotna vs pokazanie rzeczywistych konsekwencji

Więcej na temat manifestu możesz dowiedzieć się z nagranego spotkania jego autorów

Natomiast z pełną treścią manifestu możesz zapoznać się na powołanej do jego popularyzacji stronie.

3 Responses to Serious eLearning Manifest – e-learning schodzi na psy i potrzebna jest pomoc?

  1. plemier pisze:

    „flustlacja” z powodu kiepskiego e-learningu może być duża.

  2. Może jest duża, ale ukryta. Polskie środowisko e-learningowe jakby trochę przysnęło i manifestu jakby prawie nie zauważyło.

  3. Odpowiedz Bartka Polakowskiego na e-learning manifesto: http://e-learning.blog.pl/2014/03/27/e-vengers/
    Wart przeczytania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *